Home CODZIENNIE ZMARSZCZKI

ZMARSZCZKI

2016-05-02 11 komentarzy

Planuję się zestarzeć. Planuję, że zrobię to przy tych samych osobach, przy których dojrzewałam do mojej roli. Planuję mieć garść zmarszczek na twarzy. Takich dosyć widocznych. W każdej inna historia. W każdym, pojedynczym siwym włosie będzie jakieś przeżycie. Będzie Twoja pierwsza kontuzja. Będzie pierwszy ząb, który jeszcze przed chwilą chwiał się na jednej niteczce pociągnięty. W jednej sekundzie stracony i trochę krwi rozlanej. Będzie pierwszy warkocz Twojej siostry, co go chłopaki w szkole później targać będą. I Wasza pierwsza kłótnia. Chociaż wolałabym Wasze pierwsze wspólne spiskowanie. Niech będzie na początku przeciwko mnie. W tych zmarszczkach chcę zatrzymać sobie Twoje pierwsze słowo. I pierwsze odpyskowanie Twojego brata. Potem niech trzaśnie drzwiami. I to wszystko tylko po to, żeby móc za chwilę  przytulić się do mnie i powiedzieć, że przecież nie było to potrzebne. W jednym z tych siwych włosów zatrzymam sobie Wasze pierwsze dni w szkole. Duże tornistry przez Tatę targane. Większe się one wydają od Was na początku. I w tych włosach i zmarszczkach będę przechowywać Wasz pierwszy płacz. Ten na zimnej sali operacyjnej usłyszany. I tulenie. Ciebie dostałam później. Musiałam czekać. 12 godzin. 12 godzin zdobywania nowych zmarszczek w trosce o Twoje małe ciało. A małe rączki Twojej siostry miałam przy sobie tuż po.

Planuję się zestarzeć. Cała w zmarszczkach planuję osiwieć! Niech mi wypełnią te zmarszczki wspomnienia! Nie żadne kremy! Nie chcę być młodsza. Nie chcę cofać czasu. Nie oddam żadnej chwili z Wami spędzonej. Nie oddam żadnej zmarszczki w trosce o Was zdobytej. Nie chcę farby na siwych, cienkich włosach. Niech pamiętają każdą kłótnię, każdą sprzeczkę i każdy jeden kończący się świat. Niech Wam Tata kiedyś opowie jak trudno się żyje ze mną! I jak łatwo o siwe włosy i zmarszczki przy takiej duszy niespokojnej. Jak nie lubię bałaganu i jak co wieczór wycierałam Twoje małe łapki z balkonowego okna. Niech Wam opowie, że jego motocykla nie znosiłam, że na samą myśl o tym, że Twój brat wsiądzie na niego zmarszczki mi się nawet na ustach robią! Od zaciskania!

Kiedy już będę siwa i pomarszczona zapytaj mnie. Zapytaj mnie co sprawia mi w życiu największą przyjemność! Opowiem Wam wtedy. Każdą jedną chwilę z Wami spędzoną. A jakbym zapomniała, to mam to spisane. Tutaj mam to wszystko spisane.

Antonina8DSC_2248-001 DSC_2252

Antonina6

DSC_2261 DSC_2278 DSC_2279 DSC_2305 DSC_2444

 

miętowy koc- Color Sories

musztardowy kocyk- Coodo

szary kocy z kapturem- Bamboom

łóżeczko- Guum Barcelona

prześcieradło- Pink No More

torba do wózka- Lassig

 

WYNIKI KONKURSU SUAVINEX

Cała prawda jest taka, że nie lubię tych konkursów! Chyba wolę te na Facebooku. A to dlatego, że siedzę i płaczę. Bo wszystkie te historie są tak cudowne, że takie prawdziwe to wszystko i dochodzę do wniosku, że nie powinno się nagradzać 3 wypowiedzi. Że każde to przeżycie zasługuje na najpiękniejsze prezenty!!! Ale takie ustaliłam zasady i muszę się trzymać. No to jedziemy:

1.

Edyta

– Nie wierzę! Dopiero co je oglądałam. I nie, to nie była migawka pierwszej myśli podczas spotkania w sali porodowej z moim synkiem trzy lata temu, a spontaniczna reakcja na widok butelek od Suavinex do wygrania. Za 4 tygodnie urodzę córkę, wskazuje na to, poza ilością kopniaków na dobę, z większą pewnością obraz USG. Mam nadzieję, że pójdzie mi dobrze. Przeglądam, przekładam, wybieram i nawet mam czas na zmianę zdania. Zupełnie inaczej niż za pierwszym razem, kiedy czasu było jak na lekarstwo, a lekarstw więcej od wolnego czasu. O, teraz to ja jestem mistrzynią docierania na koniec Internetu, żeby przygotować się tak jak chcę na powitanie mojej mikro wersji od pierwszych dni. Zdrowie, byle było przy niej od pierwszej minuty na świecie. Zastanawiam się właściwie co dzień, jak to będzie ze mną – co się robi z miłością do drugiego dziecka? Jak ja ją poczuję? Serca nie dzieli się na pół, na dwoje, dostaje się drugie w sobie, tak mówią. No dobrze, … ale jak nam będzie razem? Nasze pierwsze spotkanie będzie cesarskie i mimo całkiem ładnej nazwy, technicznej części tego wydarzenia wolę sobie jednak nie wyobrażać, natomiast o części właściwej, czyli sytuacji oko w oko z moim drugim skarbem, myślę z wyprzedzeniem i widzę siebie jak w kreskówkach, kiedy bohaterowi afery łzy leją się na boki strumieniami, a obcy ludzie mówią: – Proszę się uspokoić, musimy panią zszyć.

2.

Bourlinguer

Zostało mniej niż miesiąc do tej ważnej chwili. Nie wiem, co pomyślę. Poczuje z pewnością miłość, która i tak już mnie wypełnia. Wreszcie będę mogła ją skierować bezpośrednio do mojej córeczki. Mam nadzieje, ze ją w ogóle zobaczę… bo na samą myśl oczy wypełniają mi się łzami :))) to oczywiście łzy szczęścia 🙂

W domu czekać będzie na nas dwóch synów obecnego partnera. 13 i 5 lat. On już przeszedł to, co opisałaś w notce. Ja jeszcze nie. Mam jednak nadzieję, że wszystko dobrze się skończy. Wszystko to, co właśnie się zaczyna… 🙂

3.

Justyna

Piękny post, który jest prostą odpowiedziom i u nas – na pytania tylu ludzi- już drugie??

Nikodem(wiek 1rok i 4miesiace), tak bardzo wyczekiwany, pierwsze dziecko, pierwszy wnuczek, dmuchałam, chuchałam i odliczałam dni kiedy pojawi sie w naszym życiu. Po ciężkim porodzie i totalnym wykończeniu, te kilka minut na moim brzuchy przeleciały jak sekundy przez moja głowę. W amoku zdarzeń, pamiętam płaczącego męża i siebie wpatrzona w tą ciemną główeczke, nie mogąc uwierzyć, ze to małe stworzenie, które tyle czasu rosło pod moim sercem jest juz z nami. Miłość bezwarunkowa, nie potrzebująca pytań i odpowiedzi

Laura, tak, nasza kochana dziewczynka pojawi sie na świecie lada moment. W przeciwieństwie do synka, nie kazała na siebie długo czekać i z wielkim uporem pcha sie na ten świat:) pragnę tylko by była zdrowa. To, ze bedzie piękna i niezwykła jestem pewna – prawdopodobnie jak każda matka. Nasze pierwsze spotkanie bedzie wyjątkowe niezależnie od okoliczności a oczekiwań nie stawiam – bedzie idealnie jak będziemy juz razem. ❤️

Napiszcie proszę adresy do wysyłki na stashki.kontakt@gmail.com 

Dziękuję! Za Wasze historie <3

„Nie chciałam mieć dzieci ,nie w głowie mi to było .Raczej byłam osobą która ceniła swoją wolność i możliwość decydowania o SOBIE. Majac 20 lat moja mama poinformowała mnie ,nas mam raka …koszmar ,ale powiedziała mi „nie przejmuj się, wszystko będzie dobrze. Nie zostaniesz sama ,aby powstało nowe życie ktoś musi odejść „.Wściekła byłam na nią nieziemsko, jak ona mi tu może takie pierdoły opowiadać… Nie wiem skąd osoby wybierające się na tamten świat wiedzą takie rzeczy .Ona wiedziedziała ,gdy ja nie wiedziałam ,że jestem w ciąży . Przeryczałam kilka dni, wypiłam litry wina ,wypaliłam mnóstwo papierosów .Nie wiedziałam co mam robic, ja która dbam tylko o SWOJE JA mam mieć dziecko .Jeszcze ONA bezbronna o życie walcząca.Kolejne miesiące mijały szybko…Ja w ciąży okropnie się czująca siedziałam nad JEJ łóżkiem, opiekując się NIĄ. I odeszła…. To ,że On był w moim brzuszku chyba trzymało mnie i dodawało mi sił.Czekałam na niego z utęsknieniem …. A jak się pojawił ,jak dali mi go przytulic na moment .Dostał w czoło najlepszego kissiora i pomysłalam w sumie powiedziałam ,że GRANDZIA(moja kochana mamuś a jego Baba ) była by z niego dumna. P.s Nie pisze tego dla nagrody:) Jakiejs inne mamie przyda się bardziej , poprostu chciałam sie z Wami podzielic :)”

11 komentarzy

You may also like

11 komentarzy

Malwina 2016-05-04 at 1:53 pm

Jakie to piękne a zarazem prawdziwe! Pozdrawiam serdecznie!

Reply
Pani Woźna 2016-05-04 at 2:07 pm

I ja tak podziwiam moje babcie, które ze spokojem i godnością przyjmują ten upływ czasu.

Reply
Weronika 2016-05-04 at 2:32 pm

Uwielbiam panią pięknie pani pisze.

Reply
Ilona Natalia Sakson 2016-05-04 at 2:52 pm

Takie to prawdziwe. Każdą z nas to czeka. Ale z najbliższymi nawet to mnie nie przeraża 🙂

Reply
Justyna 2016-05-04 at 3:45 pm

Pięknie napisane
To chyba najlepszy post.
Łzy aż się cisną do oczu.
Pozdrawiam

Reply
Kasia 2016-05-04 at 3:58 pm

Czytam Twojego bloga od niedawna i jestem zauroczona! Pomyśl o wydaniu tego w książce. Uwielbiam takie rzeczy mieć, żeby zawsze móc do tego wrócić. Pozdrawiam!

Reply
Angela 2016-05-04 at 6:19 pm

Kasia dziękuję <3

Reply
Iwona 2016-05-04 at 4:12 pm

Masz bliźniaki?

Reply
Angela 2016-05-04 at 6:19 pm

niee 🙂 ale mam dwójkę!

Reply
Karasiowa 2016-05-05 at 7:29 am

<3

Reply
Mama 2016-05-06 at 11:18 am

Trudno o komentarz uwielbiam Twoje myśli znów wycisnęłaś łzy z moich oczu ❤️

Reply

Leave a Comment