Home CODZIENNIE PRZEBUDZENIE

PRZEBUDZENIE

2016-03-15 2 komentarze

Wiosna jak już idzie, to nawet ten śnieg, co zaskoczy Cię o poranku nie zepsuje humoru. Bo jak już wiosna idzie, to nic jej nie zatrzyma. mimo zera na termometrze ptaki z rana nieco inaczej śpiewają, o czymś innym chyba. może o tym, że już nie muszą w karmniku szukać pożywienia, bo za chwilę będzie go pod dostatkiem w naturze. A może o tym, że czas coś zmienić, bo wiosna to zawsze taki piękny moment, żeby zrobić porządki. Może wcale niekoniecznie te w szafie. Chociaż i tam przydałoby się zmienić woreczek z lawendą, co to ją przywiozłaś z poprzednich wakacji. I ciepłe wełniane płaszcze pochować na strych, zrobić miejsce lekkiej marynarce. Pastelowej. Koniecznie tej wiosny niech będzie pastelowa. Lekka. I w głowie ten bałagan uprzątnąć można, skoro już wiosna nadchodzi. Zrzucić z siebie nieco ciężaru. Czasami zawiści, czasami goryczy. Bo po co. Skoro jak komuś krzywdę zrobisz, to zazwyczaj sam się z tą krzywdą potem męczysz.  To po co. To skoro wiosna idzie i już jej nic na pewno nie zatrzyma, to ty też nie trzymaj złości w sercu. Niech się trochę ciepłem nacieszy!

DSC_8779 DSC_8794 DSC_8797 DSC_9005 DSC_9019 DSC_9024 DSC_9042

A skoro wiosna i Święta za pasem to my ze Stachem jaja serwujemy!

Mieliście w domu tradycje o zajączku, co prezenty zostawia? Ja pierwszy raz usłyszałam o tym od koleżanki na studiach i nawet trochę żal mi było, że za dziecka to o tym zajączku nic nie wiedziałam, może bacznie ogród co roku bym przeszukiwała! A Stachowi to zajączek nieco wcześniej przyniósł te jaja, żeby babci nauczył się w kuchni pomagać. Wiadomo, że jak Święta idą, to każda para rąk do pomocy potrzebna!

Zestaw małego kucharza od Janod to strzał w 10! Stach zazwyczaj otwiera wszystkie szuflady na jego wysokości i zaczyna kucharzenie. A teraz mam chwilę spokoju w kuchni, bo w końcu ma własne pole do popisu. Janod to oprócz cudownej stylistyki również jakość. Dlatego to nie pierwszy raz, kiedy piszę o tym, że to moje ulubione zabawki!

2 komentarze

You may also like

2 komentarze

BEATA 2016-03-15 at 10:26 am

Jak Stasiu robi takie śniadanka to ja wpadam 🙂 A o zajączku też się dowiedziałam jak pojechałam do siostry do Niemiec na Święta. Jaka radość dzieciaki szukały upominków po całym ogrodzie dorośli też. Nie wiem kto miał większą radochę 🙂 Było super. Ech ta wiosna coś chyba dalej niż bliżej. 🙁 patrząc za okno deprechy można się nabawić. Chyba lepiej nie patrzeć i wypić ciepłą herbatkę z miodem, cytryną i imbirem i pomyśleć o zielonej trawce, ciepłym słonku, ptaszkach ćwierkających i o tym lżejszym płaszczyku pastelowym. 🙂

Reply
Salusiowo.blogspot.com 2016-03-15 at 11:58 am

Śniadanie cudne (drewniane) z miłą chęcią się przyłącze..
Piękne zdjęcia

Reply

Leave a Comment