Home CODZIENNIE O TYM, CZEGO NIGDY NIE ZROZUMIE MOJA MAMA

O TYM, CZEGO NIGDY NIE ZROZUMIE MOJA MAMA

2016-04-01 10 komentarzy

Wpisałam sobie w dowodzie, że posiadam całe 160 cm. Zawsze to zaokrąglałam. Bo wydawało mi się, że 158 brzmi zbyt dziecinnie. A kiedy byłam dosyć mała, młodsza, powiedzmy, usłyszałam, że na pewno przerosnę brata. Nie dosyć, że nie udało mi się to w ogóle, to jeszcze zawiodłam się, kiedy zrozumiałam o co chodzi z tym „przerosnę”. Otóż wcale nie chodziło o wiek, a właśnie o te nieszczęsne dla mnie centymetry. Bo kiedy ktoś mi mówił, że przerosnę, byłam pewna, że będę kiedyś starsza od niego! Głupiutka natura małego człowieka, ale za to jaka szczera i niewinna. Nie przerosłam ani wzdłuż, ani latami. Jedyne udało mi się mieć obecnie więcej w pasie. Ale to schodzi po porodzie! Sprawdziłam już w poprzednim stanie błogosławionym.

Wiesz, że to jest moje szczęście, że właśnie tymi latami go nie przerosłam. Bo zawsze być tą młodszą jest nieco łatwiej. Niby gorzej, bo wracać każą Ci do domu szybciej, bo mała i jeszcze dziewczynka, a idź, a chłopaka już ma? o matko! To do tego domu jeszcze szybciej wracać musi. Ale mimo tych paru niedogodności, tą młodszą być jakoś łatwiej. Bo na przykład, dopóki mama tego nie odkryła, nasze bójki wyglądały mniej więcej tak- Ja leje i jednocześnie krzyczę, że leje mnie On. Płakać na zawołanie też potrafiłam przy tym darcio-biciu. No bo jak to, że On mnie leje, a ja niby nie cierpię. Wiadomo, że cierpienie musiało być! A też raz jak złamał nogę, to akurat jakoś tak usiadł, że na mojej drodze ta noga nieszczęsna stanęła i co? I potknęłam się o nią. I wiem, wiem, że chce mnie zabić, że boli go i klnie na mnie i wyzywa. Ale przecież takie po prostu przepraszam to za dużo, to wyzywam też. Że gdzie tą nogę połamaną, kulasa, kładzie.

A ostatnio mój Kamil pyta, czy ja myślę, że Antka będzie obrywała. Ba! Przecież musi oberwać! Przecież to właśnie ten sens. To rodzeństwo. Ta więź. Taka wiesz, że ja Ciebie mogę palnąć, ale niech ktoś obcy tylko spróbuje to nie ręczymy za siebie. To właśnie o to chodzi. A Mama nasza, wychowana sama, jedynaczka, nigdy nie mogła pojąć tego, zrozumieć, że my koty drzemy, że się ciągle kłócimy, bijemy, że nogi sobie podkładamy. Nie rozumiała tego, że to właśnie jest miłość. Że to więź jakiej nie da się podrobić, udawać. Trzeba ją przeżyć właśnie. Trzeba ją posiąść. Trzeba  mieć rodzeństwo! Do bicia, do wyklinania i do stania murem za Tobą! I do tego, żeby kawały Ci robił na 1 kwietnia! Bo nie zrozum mnie, że namawiam Twoje dzieci do bójek. Po prostu mówię Ci, że to najlepsze bójki jakie Twoje dzieci mogą przeżyć!

Desktop2 DSC_0551 DSC_0571 DSC_0702

Ostatnio zaktualizowane14

DSC_0704 DSC_0709 Ostatnio zaktualizowane13 DSC_0518 DSC_0520 DSC_0530

DSC_0081 DSC_0072 DSC_0059 DSC_0054 DSC_0048 DSC_0042 DSC_0023

DSC_0734 DSC_0584 DSC_0601 DSC_0537

body, czapeczka i rękawiczki- DEAR ECO

Pies- MAILEG

smoczeka- SUAVINEX

różowa czapeczka i Stacha ciuchy- ZARA

autko- VILAC

ciuszki „z szafy”, musztardowy koc, otulacze i pieluszki – COODO

kubek dombo- KALALUSZEK

10 komentarzy

You may also like

10 komentarzy

BEATA 2016-04-01 at 6:55 pm

Rodzeństwo jest potrzebne i to bez dwóch zdań! Wiadomo różne są w życiu sytuacje i zawirowania nie każdy chce nie każdy może mieć… Ja zawsze chciałam mieć dwoje dzieci syna i córkę najlepiej ale jakby było dwóch synków lub dwie córki to miłość ta sama 🙂 Mam starszą siostrę i też bywało różnie Teraz jak jesteśmy dorosłe to nasze relacje zupełnie inaczej wyglądają ale kiedyś… 7 lat różnicy inne charaktery temperamenty robiły swoje zamieszanie 🙂 ona mnie bije ona każe mi sprzątać i wszystko na nią A ja wcinałam się jak znajomi przychodzili i siedziałam i słuchałam i było fajnie z mojej perspektywy Można się pobić pokłócić pofochować można na siebie liczyć zatęsknić popłakać za nią jak rodzice z wywiadówki wrócili 🙂 Antosia nawet nie wie jeszcze jaki fajny brat na nią czeka 🙂

Reply
kasia 2016-04-01 at 7:45 pm

Witam 🙂 moglaby mi Pani napisac skad tapeta ?

Reply
Angela 2016-04-01 at 7:52 pm

Kasiu to ferm living. Dostępny np. W muppetshop lub scandikids

Reply
Lila 2016-04-01 at 8:40 pm

Płaczę :*

Reply
Angela 2016-04-02 at 2:27 pm

<3

Reply
Marta 2016-04-02 at 11:05 am

„Przestańcie się lać!!!” – ja byłam tą starszą siostrą, on był wiecznie tym młodszym i upierdliwym braciszkiem. Szczerze nie wyobrażam sobie, że mogłoby go nie być.

Reply
Eliza 2016-04-02 at 2:12 pm

Hej.
Trochę się z Tobą nie zgodzę, ale tylko troche. Nie zeby na przekór, poprostu tak wyszło. U moich znajomych czy w rodzinie gdzie są rodzeństwa, czy Oni sami są braćmi czy siostrami, w 80% walki przeważnie kończyły sie poważnie. Nie zawsze oczywiscie. I Ci bracia i siostry nie stoją za sobą murem, tylko nawet teraz, w dorosłym życiu, rzadko utrzymują kontakt. No ale ile rodzin tyle zachowań. Te pozostałe 20% to zgodne rodzeństwa pomimo walk w dzieciństwie i pozniej 😉 Ja sama jestem jedynaczką, tak wyszło, zawsze chciałam mieć starsza siostrę, a nawet bardziej brata. Wiadomo 😉 Oczywiscie cześć osób teraz napisze żebym sie nie wypowiadała bo rodzeństwa nie mam ale pisze tylko swoją opinie. Nigdy tego nie rozumiałam jak mozna sie tak ciagle lać czy to za coś czy za coś mniej ważnego, więc jestem mniej wiecej jak Twoja mama ale teraz sama mam dwojke dzieci, różnicy 7 lat.. Nie chciałabym zeby okładali sie bo tak „trzeba” jak sie ma brata czy siostrę ale pewnie mnie to nie ominie chociaż kto wie. Myślę, że jestem na poczatku drogi i jakies nie porozumienia na pewno na mnie czekają ale wiem ze bede starać sie ich uniknąć. Pożyjemy zobaczymy. Pozdrawiam goraco, piękne deco i ubranka 😉

Reply
Angela 2016-04-02 at 2:26 pm

ja też niestety znam rodzenstwa, ktore nie maja tyle ze soba wspolnego Ale wierzę, że moje dzieci będą kochaly się tak jak ja kocham mojego brata! a on mnie oczywiscie 😉 buziak!

Reply
Joanna Janaszek 2016-04-02 at 3:39 pm

Przepiękną wyprawkę skompletowałaś! <3

Reply
anna 2016-04-15 at 8:08 am

Ja nigdy nie miałam sie z kim bic i nie narzekam 🙂 ale planujemy tez przynajmniej dwójkę dzieci – jednak to lepiej, w domu weselej 🙂

PS. Chciałam tylko dodac iż nie masz bloga dostosowanego do wersji mobilnej 🙂

Pozdrawiam!
Ania

Reply

Leave a Comment