Home CODZIENNIE NA POTEM

NA POTEM

2016-08-25 20 komentarzy

Zostawię sobie Ciebie na później. Jak już Tatę przerośniesz zostawię sobie odrobinę złości Twoich, co każda matka dwulatka zna bardzo dobrze. To Twoje prawo, złościć się, krzyczeć i emocjami rzucać po kątach. To ja sobie w tym kącie poupycham trochę Twoich dąsów i uśmiechów tuzin, żeby mi w dni smutne humor poprawiały. I Twoje małe buty, co już ledwo noga w nie wchodzi schowam w pudełko, kiedyś otworzę. I spojrzę. Przypomnę sobie, że przecież zostawiłam sobie na później Twoje kroki poranne do mojej sypialni i turlanie w pościeli mojej, świeżo zasłanej, jeszcze praniem pachnącej. Zostawię sobie Ciebie na później, Twoje paluszki na oknach deszczem zalanych i awokado w babcinej pralce, co się prawie z ręcznikami wyprało. I tą kaszę na ścianie. Na potem zostawię. Co jak dom mi się cichy zrobi, żebym wiedziała, że jesteś. Mimo, że już duży, to przecież tyle po Tobie zostanie.

Zostawię sobie Ciebie na później. Jak już mi powiesz, że czas na Ciebie, że w drogę ruszasz, pomacham Tobie. I zostawię sobie Twój pierwszy uśmiech, piski i noce zarwane. Pod łóżkiem schowam sobie oczy nocą sklejone, co marzą o śnie, jeszcze pięć minut wyszeptałabym z rana, gdyby właśnie czajnik nie piszczał mi z kuchni. I tą kawę miętową, kiedy drzemałaś zostawię sobie jej zapach. Zostawię sobie Ciebie na później, Twoje oczy mądre, co po zmroku w ogóle o śnie nie myślały i ten ból barku w kieszenie pochowam, żeby pamiętać, że mogłam Cię nosić, Że nasze chwile dobrze wykorzystałam.

DSC_3389 DSC_3397 DSC_3400 DSC_3401 DSC_3407 DSC_3426 DSC_3442 DSC_3562 DSC_3443 DSC_3446 DSC_3440 DSC_3491 DSC_3512 DSC_3469 DSC_3504 DSC_3515

DSC_3319 DSC_3405 DSC_3421

trochę o śpiworkach Gro Company. Testuję je od urodzenia Antosi. Pierwszy jaki używałam to TEN i ratował nas od początku. Śpiworek-otulacz jest rzeczywiście godny polecenia. Moje dzieci uwielbiały byc mocno otulane, uspakajały się zwyczajnie wtedy. Materiał jest świetny, prany u nas non stop, nie traci na jakości. Po rozpięciu napów można z ciasnego otulacza zrobić śpiworek, więc kiedy nasz maluch nie jest już zadowolony z ograniczeń, możemy go przekształcić. Ma służyć dziecku do około 6 miesiąca, ale to już zapewne sprawa dosyć indywidualna. Ja przy Antosi, która urodziła się maciupka, już teraz przerzuciłam się na większy śpiwór, bo dziewczynka nadrobiła masę dosyć szybko.

A więcej o otulaniu niemowląt możecie przeczytać TU.

Od jakiegoś czasu w użyciu są u nas też śpiwory bardziej swobodne dla dziecka. Antka się rozkopuje okrutnie, a u nas wiecznie chłód w mieszkaniu, więc spełniają swoją rolę idealnie. Gro Company ma w ofercie różne rozmiary i też różną grubość śpiworków. U nas letni- TEN mój absolutnie ulubiony wzór! i na chłodniejsze dni- TEN.

Ja osobiście wolę śpiwory dla maluszka, bo zwyczajnie mam czystą głowę i nie budzę się co chwilę, żeby sprawdzić czy się maluch nie rozkopał. Zdecydowanie lepiej i dłużej śpi się mojej córce, kiedy ma ciepło. Do tego TE są bezpieczne, nie martwię się, że Antka się nakryje nimi po czoło, nie przegrzeje się. Po praniu są nadal w idealnej formie, szybko schną i są bardzo miłe w dotyku. To dla mnie ważne, dotyk. Pomyśl sobie, że coś nie dobrze leży Ci w ręce, a masz położyć w tym cały swój świat. To nie. Nie widzi mi się to. Tutaj mamy bardzo dobrej jakości bawełnę, która na pewno nie będzie naszego maleństwa uwierała. Ma zabezpieczenia przy suwakach, nie podrażni skóry dziecka przy zapięciu. I też ważne- nie musimy go całego ściągać przy zmianie pieluszki. Wystarczy odpiąć dół.

Więcej produktów znajdziecie TU

profil na Facebooku TU

DSC_1439

DSC_1442

 

Etui na pieluchy- TU, przepiękne! To nowości u Muzpony.

skarpetki- TU

sweterek- Zara

pościel Stasia- TU

myszki- TU

stołek i mobil- TU

naklejka góry- TU

 

20 komentarzy

You may also like

20 komentarzy

Kasia 2016-08-25 at 1:20 pm

Kocham Cię za te teksty normalnie! Dreszcze mam chyba dlatego że czuje tak samo, bo też jestem mamą dwójki Maciusia (3l. ) i Hani (3 miesiace). Ja tez wszędzie upycham najważniejsze wspomnienia codzienności pozdrowienia dla Was

PS. Ponawiam prośbę o zebranie bloga w książkę. Chce ja mieć na półce ☺

Reply
Monika 2016-08-25 at 2:42 pm

Też bym kupiła, ze zdjęciami :-*

Reply
Angela 2016-08-25 at 8:14 pm

<3 dzięki dziewczyny!

Reply
Wronkowa 2016-08-26 at 6:22 am

Łzy z rana to niezbyt dobry początek dnia! Nie rób mi tego więcej! 😉 Ech… Jakie to wszystko trudne…

Reply
Angela 2016-08-26 at 7:14 am

Aga, napisałam ten tekst, po czym miałam lekkie załamanie z powodu zachowania dwulatka. I mówię do Kamila „muszę usiąść i przeczytac swój post, będzie mi lżej” 😉

Reply
Fistaszkowelove 2016-08-26 at 6:31 am

Bardzo wzruszający tekst. Mi to się wydaje ze moje dzieci to zawsze ze mną będą.

Reply
Angela 2016-08-26 at 7:13 am

bo w jakimś sensie będą zawsze 😉

Reply
Lenleobow 2016-08-26 at 9:11 am

Mieliśmy taki sam śpiworek dla naszej Heleny 🙂 A teraz młoda w poniedziałek kończy roczek! Niedawno była jeszcze taka mlutka jak Antka…

Reply
Angela 2016-08-26 at 9:35 am

mi przy drugim dziecku tak strasznie szybko wszystko mija, że aż szkoda 😉

Reply
Joanna 2016-08-26 at 10:14 am

Taki dziś dzień ciężki od rana, bo i przeprowadzka, i mała nie w humorze i mi jakoś cierpliwości brakuje i nagle Twój post wszystko porządkuje, ustawia i przypomina co jest najważniejsze. Dziękuję!

Reply
Angela 2016-08-26 at 10:19 am

i ja też dziękuję <3

Reply
Kamila F. 2016-08-26 at 5:08 pm

piękne…<3

Reply
Mejflaj 2016-08-26 at 6:44 pm

Czytam Cię do poduszki a ta już mokra od łez… Popatrzę jeszcze na to moje ośmiomiesięczne SZCZĘŚCIE w łóżeczku i zasnę pewnie i ja. Ciężki dzień za nami jednak ważne, że we dwoje. Zapomniała bym o tym żeby nie Twój tekst. Dziękuję.

Reply
Angela 2016-08-30 at 7:54 pm

<3

Reply
MamaA 2016-08-26 at 6:50 pm

Poryczałam sie jak bóbr! A teraz uśmiecham się pod nosem patrząc jak mojego malucha tatuś do snu usypia i chcę ten moment zapamiętac na zawsze…tak jak każdą chwile od kiedy nasze słoneczko jest z nami!

Reply
Angela 2016-08-30 at 7:54 pm

Ja też staram się zapamiętać. Kazdy moment! 🙂

Reply
Pelcia 2016-09-13 at 8:04 pm

Cudowny tekst. Chwytajacy za serducho ojjj chwytający

Reply
Dominika 2016-09-23 at 1:58 pm

Chyba sobie początek wydrukuje i oprawie…

Reply
Marta i Kacperek 2016-10-11 at 4:07 pm

Jak zwykle łzy lecą…

Reply
Pola_mama_leona 2016-11-03 at 9:34 pm

Tak kliknęłam z ciekawości ,zeby cos przed snem poczytać fajnego .. i na co mi te łzy teraz!!? Haha poprostu cudownie ! To przepiękny wiersz ! Prze przepiękny ! Bede do niego wracać w tych trudniejszych chwilach mojego macierzyństwa ! Czas tak szybko ucieka nasze dzieci tak szybko rosną musimy chwytać te dni ! Zapamiętywać te najmniejsze rzeczy ! Tak pieknie to napisałaś ! Mam ochote wstac ,obudzic leosia i wycałować !…myśle ,ze każda wkurzona mama powinna czytać ten wiersz w trudnych chwilach Mega buziaki !

Reply

Leave a Comment