Home CODZIENNIE DZIECI Z PODWÓRKA

DZIECI Z PODWÓRKA

2017-06-11 5 komentarzy

Lubię brudne buzie. Truskawki na policzkach i sok, co jak się jabłko  ugryzie, to cieknie po palcach. Po nadgarstkach. Kleją się dłonie. Beztroska za paznokciami wieczorem w wannie wyszorowana. i to, że ziemi jeść nie wolno. Krzyki, gwizdy i poranne po łóżku skakanie. Lubię na małych stopach krople rosy z trawy prosto zebrane i szczypiorek rwany do kanapki. Z ogrodu. Co potem w nim te truskawki do buzi pchają. Jedną za drugą. Aż brzuchy bolą. Lubię te ich eksperymenty. A że pszczoły głaskać nie wolno, to nie uwierzą. Póki sami na skórze swojej nie poczują. Jak się na rowerze uczą jeździć, to nieraz do krwi kolano obdarte przynoszą. A po tej pszczole to siedzi później i cebulę do ręki przykłada. Z miną bohatera. Mówił, że boli. Bez łzy mi mówił, że on tylko pogłaskać próbował. A to, że mówiłam, że mówiłam przecież, ostrzegałam. To mi na słowo nie chciał uwierzyć. Póki sam właśnie na tej swojej młodej skórze nie poczuł. nie spróbował. Lubię tą ich ciekawość. I szczerość do bólu. Że nie udają. Że jak się boją to mówią, za rękę mnie łapią. i że kochają. Tak żyć beztrosko. Od świtu do nocy. Całym sobą. Tak, jakby rzeczywiście jutra już miało nie być. A przecież tyle jeszcze przed nami.

Wózek- Stokke

Kapelusz i majteczki kąpielowe- Lassig

Sweter w paski, spodnie – Little Bandits

 

5 komentarzy

You may also like

5 komentarzy

Kasia 2017-06-12 at 3:15 pm

Ależ Stach już prawdziwy mężczyzna, idzie w tatusia!:D a Antosia, piękna jak mama ❤

Reply
Angela 2017-06-14 at 9:09 am

Stachu jest już tylko 60 cm niższy ode mnie 😉

Reply
Anna 2017-06-13 at 8:21 pm

Cześć 🙂 Jestem tu od niedawna i nie mogę wyjść z podziwu, co tu zastałam. Przepiękne są Twoje zdjęcia <3 Zdradzisz jakim aparatem i obiektywem je robisz?

Reply
Angela 2017-06-14 at 9:11 am

Aniu bardzo dziękuję za miłe słowa i cieszę się, że tu trafiłaś! Robię zdjęcia nikonem d750. Obiektywy zazwyczaj jakich używam to nikon 50, 1.4 i sigma art 35, 1.4 🙂

Reply
My Tummy 2017-06-16 at 9:46 am

Podziwiam dzieci za tę ich odwagę właśnie – wszędzie wejdą, a jak nie wejdą, to spróbują. A i tak w końcu wchodzą – najwyższy murek, najwyższe drzewo (no chociaż pieniek, ale taki, żeby można było się wspiąć przy pomocy wszystkich kończyn, a nie tylko nóżek!). Piękne zdjęcia i jeszcze piękniejszy tekst. Uczmy się od dzieci, to one nam pokazują jak być odważnymi. A nie my im. 😉

Reply

Leave a Comment