Home CODZIENNIE DZIECI I SZKLANKI

DZIECI I SZKLANKI

2016-05-17 10 komentarzy

Najbardziej w tym całym zamieszaniu brakuje mi muzyki. Ale nie tej w tle, w domu, co z dzieckiem do niej tańczę, albo obiad gotuję. Brakuje mi tej w słuchawkach. Co wyłącza mi wszystkie zmartwienia. i co płakałam do niej czasami wieczorami, czy w autobusie. Brakuje mi tej muzyki, co zasypiałam z nią, bo sąsiad głośno chrapał. Takiej, co w Londynie z ulotkami stałam i na kieszonkowe zbierałam. A potem w tym wynajętym pokoju czekała na mnie moja Józka z roztopionym frappuccino ze Starbucksa, albo kanapką pięknie zapakowaną o jeden dzień przeterminowaną. A czasami z winem za ostatnie monety kupionym. I codziennie przed tym metro z słuchawkami na uszach żegnałyśmy się na dzień cały, żeby wieczorem móc znów opowiedzieć sobie jak minął. Albo puścić w jej uszach nową piosenkę, zasłyszaną gdzieś w drodze. Bo nie wiem, czy Ty też tak masz, ale ja zawsze przy tej muzyce w słuchawkach snułam plany. Ogromne plany i marzenia spełniałam zawsze z tą muzyką. Ona mi w głowie tyle obrazów stworzyła. Co ja sobie później je spełniłam, albo i nie. Bo nie wszystko mi się zrobić udało, co w głowie mi muzyka stworzyła. Muzyka to przeważnie w głowie miłość tworzy, piękną, romantyczną, burzliwą rzecz jasna, bo jak miłość nie jest burzliwa, to w ogóle mogłoby jej nie być. Taka z huraganami i przeciągiem, co oknami trzaska to jest najsilniejsza. Właśnie najbardziej w tym całym zamieszaniu boję się, że nie zdążę czegoś zrobić. Że nie spełnię jakiegoś obrazu co przez słuchawki mi do głowy muzyka wepchała. A Ty mnie pytasz, jak to jest z dwójką. Jak w domu, jak w podróży. A ja chciałabym zapytać kogoś dalej. Jak to jest z trójką? Właśnie ostatnio powiedziałam do mojego męża, że jak to jest, że byłam taka zmęczona biegając za jednym chłopcem. a teraz biegam za nim dalej, w międzyczasie zajmując się jego siostrą i mówię mu, że na pewno, gdybym miała mieć trzecie dziecko, sielanką i odpoczynkiem byłaby ta dwójka. Bo z dwójką jest trochę burzliwie i czasami czuć zmęczenie, ale gdyby nie ta dwójka, to serce miałabym niepełne.I wiesz co myślę? Że z każdym kolejnym dzieckiem serce jeszcze bardziej rośnie, Wcale nie jest takie samo. nie trzeba w takim małym sercu pomieścić tak dużo. Ono zwyczajnie rośnie! A jeszcze rośnie mi serce przez tą stronę. Bo dzieki niej poznałam dużo cudownych ludzi. i często jest to tylko wirtualne, ale wiesz, zwyczajnie czujesz, że ktoś po drugiej stronie ma w sobie takie ciepło, które Ty po prostu chcesz czerpać. I to jest piękne. To, że taka zwyczajna współpraca często kończy się na czymś więcej. Chociażby tym „co słychać? jak sobie radzicie?” To jest dużo, co człowiek może dać drugiemu człowiekowi. Takie „jak się masz” prosto z serca. I też jest pewna cudowna dziewczyna, co nigdy jej osobiście nie poznałam, a jakbym na ulicy spotkała, to bez wachania uściskałabym ją, jak starego kumpla. I Ona właśnie gdzieś mi pod zdjęciem napisała, że tych dzieci i szklanek to w domu nigdy za wiele. I to mi w głowie zostało. Więc jeśli akurat zastanawiasz się, czy warto, czy dasz sobie radę, to uwierz mi, że nie ma nic w świecie większego, od rodziny. I od rodzeństwa.

DSC_3293-2

DSC_3299

16.05

DSC_3312 DSC_3400 DSC_3408 DSC_3414 DSC_3558 DSC_3579 DSC_3609 DSC_3615 DSC_3630 DSC_3656

18.052

DSC_3659

18.05

DSC_3714 DSC_3723

18.051

DSC_3767 DSC_3797

DSC_3361

 

16.054 DSC_3435 DSC_3434 DSC_3382 DSC_3351 DSC_3324 DSC_3713 16.051 DSC_3387 DSC_3733 16.052

 

niebieska mata- EZPZ

kredki stożkowe- TU

różowy kocyk- TU

książeczka kontrastowa- TU

mata na przewijak- Lodger

prześcieradełko w gwiazdki- Muzpony

10 komentarzy

You may also like

10 komentarzy

Natalia 2016-05-18 at 9:01 pm

Mnie też zawsze ta muzyka w uszach podpowiada, uspokaja, wycisza, pobudza…i właśnie jej najbardziej mi brakowało na początku macierzyństwa. Teraz wykradam momenty choć na jeden utwór…zastanawiałam się jak to będzie z dwójką. Teraz już wiem. Dzięki :-*

Reply
Marta 2016-05-18 at 9:02 pm

Dawno mnie tu nie było…
Cudne te Wasze dzieci, Antka taki mały, zawinięty cukierek, ahhh ❤

Reply
kibortaya 2016-05-18 at 9:14 pm

Frania, moja córka, moje pierwsze ukochane dziecko. Zakochuje się w niej na nowo każdego dnia. Ma dopiero 4 miesiące, a ja już snuje w głowie marzenia o kolejnej iskierce do kochania. Masz rację, serce rośnie z każdą nową miłością i chyba nie ma dla niego granicy.

Reply
Beata 2016-05-19 at 7:14 am

Bo tak to w życiu jest,że dopóki sami czegoś nie doświadczymy, nie przeżyjemy pewnych rzeczy to dobrze nam mówić i oceniać ludzi i różne sytuacje. Ktoś kto nie ma dzieci często ocenia, krytykuje lub daje „dobre” rady. Nikt nikomu nie każde mieć dzieci na siłę. Niektórzy nie czuja tego blusa. Ale kiedyś ten ktoś usiądzie w domu w fotelu sam jak palec. I wtedy może zmieni zdanie lecz będzie za późno-ale jego wybór. Dzieci są naszym szczęściem, przedłużeniem nas samych. Jest ciężko ale nikt nie mówił że będzie łatwo. Są noce ciężkie, ciężkie dni, choroby, ząbkowanie, bunt 2,3,4,5….latka. Ale czy nie piękne jest że dziecko się uśmiechnie? powie „kocham”, „mama”, „tata”…Jak miło jest wytrzeć brudną buzię po świetnej zabawie czy jedzeniu czekolady czy lodów. Jest miło siedzieć w przedszkolu ze łzami szczęścia i wzruszenia gdy dziecko śpiewa i występuje na dzień mamy i taty. Tego uczucia nie odda nic innego. A muzyka? Muzyka jest najlepszym lekarstwem 🙂 na chandrę i na wszystko. I ta małą dupka co rusza się na dźwięk muzyki i uśmiecha z dwoma zębami na dole 🙂 Super rodzeństwo :)))) Buziaki dla Stasia i Antolki :*

Reply
Karasiowa 2016-05-19 at 7:48 am

Nie chciałam mieć dzieci …Ale to już wiesz…Swoja drogą jak można nie chcieć mieć dzieci…Dzieci to istna magia,moje dziecko to istny cud ….(jak każdej mamy dziecko). Wziął się nie wiadomo jak …tzn wiadomo 🙂 Czasami śmieje się ,że to sprawka mojej Grandzi (mamus). Ktoś musiał ja zastąpić , aby mnie wkurzać:) Pamiętam jej słowa ….W tamtym czasie strasznie denerwowały mnie te jej mądrości , odchodziła i gadała mi takie głupoty.’Rodzi nie tylko matka dziecko, lecz także dziecko matkę”. Ten kto to napisał a ona mi to powiedziała , mieli racje. Ja urodziłam się na nowo dzięki niemu , mojemu synowi. Nie brakuje mi czasów kiedy moje życie było niepoukładane, kiedy każdy dzień był niewiadomą a noc nieprzespana przez imprezy. Mam coś lepszego słowo wypowiedziane codziennie nie wiem ile razy, już nie liczę , zgubiłam się po pierwszym…MAMA.I to wtedy kiedy on się urodził ja też się urodziłam , ta sama a jednak inna bo MAMA nie Pamela. Patka miała racje Dzieci i szklanek nigdy za wiele.Szklanek już trochę mam więc czekam na kolejny cud .

Reply
kasia 2016-05-19 at 6:44 pm

Andzia, musimy się umówić i przyjadę do Was, bardzo bym chciała ❤

Reply
Barbara 2016-05-19 at 6:54 pm

A ja już myślałam czy ze mną jest coś nie tak, że jeszcze się drugie nie urodziło a ja już marzę o trzecim 😀 Mówię sobie zafiksowana jestem, że lubię być w ciąży, lubię patrzeć na te małe paluszki,paznokietki, patrzeć jak te wielkie oczy chłoną świat, jak te małe puplecikowate nóżki prostują się do pierwszych kroczków, łzy mi lecą jak toto co dopiero co mi pokazali na porodówce skleca pierwsze zdania… Niektórzy nie rozumieją że człowiek może aż tak doceniać no ale jak nie doceniać życia które dzięki nam powstało?

ps-pięknie tam u Was 🙂

Reply
Magda 2016-05-24 at 10:24 am

Oj zgadzam się z tobą w 100%. Rodzina najważniejsza. I im większa tym lepiej. :):)
Czytając twój wpis, było czuć bardzo dużo miłości, życzę ci samych radości z tą dwójką.:) Oczywiście wszystkie zdjęcia przepiękne.:)
Pozdrawiam, Magda :*

Reply
Pani Woźna 2016-05-24 at 9:40 pm

Czasem ten śmiech i cichy oddech dzieci to najpiękniejsza muzyka. My mamy gdy zdarza się wychodne to chyba wtedy w aucie słuchamy muzyki ile się da 😉

Reply
Kajsa 2016-05-27 at 11:37 am

Zdecydowanie tak, dzieci nigdy za mało. Mój dzieć ma dopiero miesiąc a ja już myślę jak to będzie jak ich będzie trójka, bo marzy mi się duża rodzina. Chociaż zawsze myślałam, że urodze i szybko wrócę do pracy, a teraz nawet o tym nie mysle. Jest tylko ta mała istotka, która zmienia się z dnia na dzień i chociaż mało sypiam i wypijam zimną kawę z wczoraj, jestem wdzięczna, że go mam.

Reply

Leave a Comment