Home CODZIENNIE CHCIAŁABYM SIĘ POŻEGNAĆ

CHCIAŁABYM SIĘ POŻEGNAĆ

2016-12-21 2 komentarze

Prawie 9 lat temu Kogoś straciłam. Tydzień temu pierwszy raz pozwoliłam sobie na łzy. I zaczęłam żyć. Ten rok był trudny. Ale nauczył mnie dorosłości. Dalej mnie uczy. Otwieram oczy na straty. Próbuję pogodzić się, że coś tracę, biorąc coś nowego. Ustępuję miejsca mojej dojrzałości. Po raz pierwszy pozwalam sobie na niedoskonałość. Na obklejone okna mikołajami, na porozrzucane choinkowe ozdoby w łazience. Na  to, że nie jest idealnie. Stach przybiegł do mnie z ogromną radością w oczach i rzucił w górę małą zwiniętą kulkę kurzu. Taką, co się chowa zazwyczaj pod sypialnianym łóżkiem. Ileż ja się tej kołdry w życiu natrzepałam, naprasowałam. Naklnęłam, że materiał się gniecie.  A on z pełną radością rzucił, spojrzał na mnie i powiedział- mama idziś, fafoły! I to jest sens. Te małe niedoskonałości, których zawsze próbowałam się wyrzec. Nie jestem idealna. Ale chcę być sobą. Nie jestem supermenką, chcę nauczyć moje dzieci przyznawania się do słabości. Bo najważniejsze, to żyć w zgodzie ze sobą. I przyjąć wszystko, co los nam podarował. Pogodzić się ze swoją historią. Wtedy tak naprawdę można zacząć oddychać pełną piersią. Dopiero wtedy…

I tego Wam życzę w ten czas, co już od początku grudnia magią pachnie w każdym zakamarku. Czas pierników, pomarańczy i papierków po cukierkach na choince. Czas dla siebie. Czas na oddech.

Do zobaczenia w przyszłym roku!

DSC_6228 DSC_6342 DSC_6413 DSC_6457 DSC_6468 DSC_6487-3 DSC_6521 DSC_6619 DSC_6628 DSC_6637 DSC_6648 DSC_6749 DSC_6829 DSC_6910 DSC_6918 DSC_6948 DSC_6977 DSC_7046 DSC_7065 DSC_7068 DSC_7074 DSC_7098 DSC_7112 DSC_7116 DSC_7120 DSC_7128 DSC_7139 DSC_7151 DSC_7159 kolll2 DSC_6963 kolll DSC_7218 kolll1

Pisałam wcześniej o tym namiocie, co serce mi zmiękczył! Jest przepiękny i wywołuje na buzi mojego Stacha ogromne emocje. Radosne! Jest swojego rodzaju bazą, do której chowa się jak tylko coś nie pójdzie po jego myśli. Jest też noclegownią i placem zabaw. Czasami jest też cukiernią i pijalnią herbaty. Jest jego domkiem w naszym domu. Można go dostać TU. Makutra stacjonarnie jest w Warszawie na Oleandrów. Wysyłka na pewno może być w czwartek, oby tylko dzielni pomocnicy Mikołaja zdążyli dostarczyć!

Kosz wiklinowy i cudowne muśliny to Lilu. Coś pięknego! Wykonanie, estetyka, lubię po prostu!

Lustro zrobili moi przyjaciele- TU można zobaczyć ich więcej! Warci są! Ładni i zdolni! Tacy, co to zazwyczaj się takich nie lubi! Ale naprawdę się nie da!

Pianinko to Djeco- TU. Jeden z piękniejszych „mebli” w naszym domu!

Ahoj! Niech się dzieje w te Święta wszystko co dobre!

A.

2 komentarze

You may also like

2 komentarze

Asia 2016-12-22 at 9:44 am

<3

Reply
Ewa 2016-12-22 at 5:10 pm

zdrowych i radosnych, Angi!

Reply

Leave a Comment